VIP-y z ZSP1 w VW

Chociaż wycieczka do firmy Volkswagen nie odbyła się po raz pierwszy, to była dla wszystkich uczestników miłym zaskoczeniem i niecodzienną atrakcją. Z niemiecką, a może zapomnianą wielkopolską punktualnością, wyruszyliśmy w zawodową podróż punktualnie o godz. 6.00. Po kilku godzinach jazdy dotarliśmy do Berlina, gdzie standardowo przeszliśmy utartym traktem: Reichstag, Bundestag, Mur Berliński,Brama Brandenburska. Tu, na Unter den Linden odwiedziliśmy salon Bugatti i Bentleya i trochę pobieżnie pozostałe, dla nas, mniej atrakcyjne pojazdy. Było popołudnie, więc udaliśmy się na mały obiadek oraz odwiedziliśmy Weinachtsmarkt.
Tu atmosfera Świąt bożonarodzeniowych nas zaskoczyła, w tym niekonwencjonalna choinka i stoisko z polskimi daniami. Po 4 godzinach opuściliśmy Berlin i udaliśmy się do Wolfsburga. Następnego dnia, wczesnym rankiem, wyruszyliśmy na spotkanie z nową technologią, oferowaną nam przez VW. Przedstawiciele Firmy powitali nas i zaprosili do Autostadt. Tu otrzymaliśmy karty elektroniczne, upoważniające do bezpłatnych wejść i zakupu obiadu w restauracji. Nasza trajektoria zawodowa rozpoczęła się w centrum dydaktycznym , gdzie uczniowie wcielili się w projektantów nowych modeli marki VW. Dużym zainteresowaniem cieszył się robot rzeźbiący sylwetkę VW Polo. W muzeum natomiast cieszyły oko, stare, luksusowe samochody różnych marek światowych. Także zapierający dech w piersiach moto-show, którego głównym bohaterem jest żółty Lamborghini. Każdemu pozostanie jednak w pamięci, posrebrzany bugatti za 1,5 mln euro. Niesamowite wrażenia wywarły dwie szklane wieże mieszczące po 400 samochodów.
Obserwowaliśmy platformę podnoszącą samochody na półki, które wcześniej transportowane są tunelem pod dnem rzeki. I na zakończenie dział sprzedaży; odbieranie samochodów przez klientów bezpośrednio z Fabryki. Po Autostadt oprowadzali nas niemieccy przewodnicy wraz z tłumaczami. Po przerwie obiadowej, wyruszyliśmy na przystań i popłynęliśmy statkiem do Fabryki. Tu ze względu na ochronę technologii, obowiązywał zakaz fotografowania. Po Wydziale montażu podróżowaliśmy kolejką. Fabryka Volksfagena to jeden z największych zakładów produkujących samochody. Są tu ulice, poczta, restauracje, przychodnia. Na wydziale tym zatrudnionych jest ok. 5 tys. pracowników. Jeżdżą oni po wydziale rowerami, aby nie tracić zbyt dużo czasu. Dla każdego mechanika, mechatronika czy logistyka była to praktyczna lekcja, a także holistyczne podejście do spraw zawodowych, a w przyszłości funkcjonowania na rynku samochodowym. Liczba robotów, automatyka, programowanie jest wprost imponująca i wywiera na odwiedzających niezapomniane wrażenia, tym bardziej, że pracownicy na taśmie produkcyjnej pracują w białych kombinezonach i białych rękawiczkach. Na zakończenie każdy zwiedzał indywidualnie. Ten świat, to świat przyszłości, wchodzący na nasz rynek, a my powinniśmy umieć z niego korzystać, uczyć się i ulepszać dążąc do zrównoważonego rozwoju wszystkich sektorów w symbiozie z ludzkim życiem.
Doradcy Twojego życia edukacyjnego i zawodowego.
| « poprzednia | następna » |
|---|