List do rodziców
Drodzy Rodzice!
Pomysł zwrócenia się do Matek i Ojców wszystkich uczniów naszej szkoły zrodził się podczas dyskusji w gronie nauczycieli. Wiemy, że nasze dzieci i młodzież stają przed narastającymi zagrożeniami i to niezależnie od ich wieku oraz środowiska rodzinnego. Fakt ten wymaga współdziałania wszystkich, którym troska o los młodego pokolenia nie pozwala na obojętność.
W łańcuchu ludzi mogących powstrzymać zło, a przynajmniej ochronić przed nim dzieci i młodzież, pierwszym i najważniejszym ogniwem są rodzice. Dlatego kieruję do państwa ten list.
Zagrożenia te mają różne oblicza i są mniej lub bardziej widoczne. Wyraźnie zauważalny jest wzrost przemocy starszych i silniejszych dzieci w stosunku do młodszych i słabszych fizycznie
i psychicznie. Zwiększa się też liczba przestępstw dokonanych przez coraz młodsze dzieci i to z coraz większym okrucieństwem. Jawne dla dzieci, ale ukryte przed wzrokiem dorosłych, jest skłanianie uczniów do spróbowania narkotyków, początkowo za darmo, aby ich uzależnić. Im dziecko młodsze, tym uzależnienie następuje szybciej, a co się z tym wiąże, wyniszczenie organizmu przebiega bardziej gwałtownie. Podobnie ma się rzecz z dopalaczami. Młodzież traktuje branie dopalaczy jak rozrywkę, a specjaliści ostrzegają, że działają one jak narkotyk, tyle że legalny. Mogą uzależnić, a nawet zabić.
W Polsce jest już ponad 500 sklepów z dopalaczami, a z tego aż 3 w Wągrowcu.
Coraz większa liczba uczniów, także tych najmłodszych, sięga po alkohol i papierosy. Najczęściej dlatego, że chcą zaimponować rówieśnikom; jest to też ich sposób radzenia sobie ze stresem. Innym zagrożeniem jest możliwość zarażenia się wirusem HIV, w wyniku przypadkowych kontaktów seksualnych. Wysoce niepożądane jest też stawanie się rodzicem w wieku niemal dziecięcym. Dzieci stają się ofiarami seksualnych zboczeńców i to nieraz ofiarami śmiertelnymi. Stosunkowo nowym zagrożeniem jest wciąganie dorastającego dziecka do sekty religijnej. Niejednokrotnie młodzież trafia do sekt w poszukiwaniu lepszego i bardziej uczciwego życia, jej motywacja jest zazwyczaj szlachetna.
Wymieniłam tylko najbardziej jaskrawe zagrożenia i to tylko takie, w wyniku których dziecko może stracić życie lub ponieść znaczną szkodę na zdrowiu. Nieraz chodzi o zdrowie fizyczne, nieraz o psychiczne, a najczęściej o jedno i drugie. Ograniczona objętość tego listu nie pozwala na ich szczegółowy opis.
Przyczyny tych narastających zagrożeń są rozmaite. Niekiedy są nimi wadliwe wzorce ze strony osób dorosłych, w tym rodziców. Nieraz w środowisku uczniowskim dominują wpływy młodzieżowych podkultur, z ich ideologią łatwiejszego życia cudzym kosztem. Zdarza się też, że dziecko ma trudności w szkole, a zamiast pomocy, doznaje upokorzenia. Ponadto zły wpływ na psychikę dzieci i młodzieży wywiera przemoc zawarta w wielu programach telewizyjnych oraz nieograniczony i niekontrolowany dostęp do Internetu. I nie tylko o przemoc chodzi. Sam nadmiar oglądania telewizji i korzystania z komputera prowadzi do osłabienia koncentracji uwagi, do trudności w uwewnętrznieniu treści oglądanych obrazów i w konsekwencji do spłycenia myśli i uczuć. Nieraz telewizja, a także programy komputerowe, w których jest także dużo przemocy, uzależniają niedojrzałą jeszcze psychikę i bez kontaktu z nimi dziecko staje się niespokojne.
Co gorsze, u dzieci i młodzieży może ukształtować się pogląd, że świat rządzi się przemocą i że albo trzeba zaakceptować taki świat i podjąć rolę agresorów, albo trzeba z niego uciekać. Nieraz uciekają po prostu przed siebie, kiedy indziej w oszołomienie alkoholowe, niekiedy w złudny świat narkotyków czy sekt, a nieraz poszukują zapomnienia w seksie. Zdarza się też, że podejmą ucieczkę
w samobójstwo.
Codzienne problemy naszych Dzieci niejednokrotnie przerastają ich odporność psychiczną. Nie potrafią sobie poradzić z licznymi stresami, nie potrafią rozwiązywać konfliktów, nie umieją samodzielnie podejmować mądrych decyzji, ani przeciwstawić się naciskom rówieśników. Najczęściej nie ma w tym niczyjej winy - to współczesne życie niesie ze sobą nowe i zbyt trudne problemy. Dzieci nie żyją poza światem ludzi dorosłych, obserwują ich i naśladują. I to nie tylko swoich rodziców.
Dlatego stało się sprawą niezwykle ważną, aby Rodzice zdali sobie sprawę z tego,
że zagrożone jest nie jakieś inne dziecko , ale także ich. Proszę Was: poświęcajcie swoim Dzieciom jak najwięcej czasu i uwagi, rozmawiajcie z nimi o ich codziennych sprawach, utrzymujcie z nimi bliską, przyjazną więź. Przekazujcie im jednoznaczne, nasycone pozytywnymi uczuciami, zasady współżycia, jasne reguły postępowania. Nikt inny nie może Was zastąpić w wyborze dziecięcych drogowskazów na życie. A w razie potrzeby miejcie odwagę zwrócić się o radę i pomoc. Istnieją telefony zaufania, poradnie, stowarzyszenia pomocy i fundacje. One są po to, aby Wam służyć. Zainteresowani pomocą jesteśmy przede wszystkim My- nauczyciele Waszych dzieci. Równie ważne, a właściwie ważniejsze od zaradzenia złu, jest przeciwdziałanie mu.
W tym celu realizuje się w szkole program profilaktyki. W jego wyniku uczniowie zdobędą potrzebną im wiedzę i umiejętności, jak się uchronić przed zagrożeniami oraz jak sobie z nimi poradzić, gdy przyjdzie stanąć z nimi twarzą w twarz.
Oczywiście, są uczniowie, którzy dobrze sobie radzą w szkole i poza nią, którzy mają jasny cel w życiu, są społecznie wrażliwi i odporni na rozmaite pokusy. Ale i oni mogą spotkać na swojej drodze nieznane im zło i poczuć się bezradnie.
Jeszcze o jedno proszę: czuwając nad bezpieczeństwem swojego dziecka, zwracajcie uwagę także na inne dzieci. Może nie ma kto im pomóc? Nie bądźcie obojętni. Być może ktoś inny pomoże Waszemu Dziecku, gdy Was nie będzie w pobliżu.
Jeżeli zechcieli Państwo przeczytać ten list – dziękuję najserdeczniej.
mgr Iwona Grochulska
pedagog szkolny Zespołu Szkół
Ponadgimnazjalnych nr 1
im. S. Mikołajczyka w Wągrowcu.